Farnace

A. Vivaldi – Farnace (RV 711)  Dramma per musica do libretta Antonio Maria Lucchini
2 września, niedziela, godz. 18.00 – spektakl operowy, Teatr Królewski w Starej Oranżerii, Muzeum Łazienki Królewskie ul. Agrykoli 1
4 września, wtorek, godz. 19.00 – wersja koncertowa, Studio Koncertowe Polskiego Radia im W. Lutosławskiego ul.Jacka Kaczmarskiego 59

 

Wykonawcy:

Anna Radziejewska – Farnace
Elżbieta Wróblewska – Tamiri
Urszula Kryger – Berenice
Jan Jakub Monowid – Pompeo
Kacper Szelążek – Gilade
Joanna Krasuska-Motulewicz – Selinda
Przemysław Baiński – Aquilio
Edgar Lewandowski – strażnik
Krzysztof Bujnicki – strażnik
Mieszko Rydzewski – chłopiec
Orkiestra Royal Baroque Ensemble pod dyrekcją Lilianny Stawarz

Realizatorzy:

Lilianna Stawarz – kierownictwo muzyczne
Natalia Kozłowska – reżyseria
Paulina Czernek – kostiumy i scenografia
Bożena Bujnicka – asystent reżysera
Krzysztof Wójcik – światła
Krzysztof Bujnicki – układ scen walki
Anna Puchalska – współpraca przy scenografii i kostiumach
Anna Sawicka – make -up
Ewa Bernatowicz – fryzury
Anna Makuracka – tłumaczenie libretta

Royal Baroque Ensemble
w składzie:

skrzypce barokowe – Grzegorz Lalek (koncertmistrz), Marcin Sochan, Michał Piotrowski, Ludmiła Piestrak, Alicja Sierpińska, Ewa Chmielewska
altówki barokowe – Marcin Stefaniuk, Małgorzata Feldgebel
wiolonczele barokowe – Jakub Kościukiewicz*, Maciej Łukaszuk*
kontrabas barokowy – Grzegorz Zimak
fagot barokowy – Szymon Józefowski
chitarrone – Henryk Kasperczak*
oboje barokowe – Magda Karolak, Agnieszka Mazur
rogi naturalne – Mateusz Cendlak, Dominika Stencel
kotły – Adam Kircun
klawesyny – Krzysztof Garstka*, Lilianna Stawarz

* basso continuo

Czas trwania – ok. 180 minut w tym dwie przerwy.

Opery Antonia Vivaldiego dopiero od niedawna pojawiają się w repertuarach teatrów operowych na świecie, jednak żadna z nich nie doczekała się do tej pory polskiej inscenizacji, choć jego muzyka instrumentalna dobrze jest u nas znana. Stowarzyszenie Dramma per Musica zapragnęło nadrobić to zaniedbanie repertuarowe polskich teatrów instytucjonalnych i wystawić pierwszą w Polsce operę Vivaldiego, którą będzie „Farnace”. Opera ta miała swoje prawykonanie w lutym 1727 r. w weneckim Teatro di Sant’Angelo, następnie była prezentowana ówczesnej publiczności europejskiej w sześciu różnych wersjach przygotowanych przez kompozytora. Wersje różniły się zarówno pod względem libretta jak i materiału muzycznego. W zależności od doboru wykonawców Vivaldi, który słynął z dążenia do idealnego dopasowania partii wokalnych do głosu śpiewaka, zmieniał tonacje, a czasami nawet cały materiał muzyczny arii. Znani są wykonawcy przynajmniej pięciu wersji, wiadomo zatem jakie typy głosów Vivaldi preferował. Do naszych czasów zachowały się manuskrypty tylko dwóch wersji, prawdopodobnie z roku 1731 oraz 1738, które znajdują się w Bibliotece Uniwersyteckiej w Turynie. Jeden z nich jest kompletny i zawiera wszystkie 3 akty, a drugi tylko dwa pierwsze. Wśród znawców twórczości Vivaldiego panuje zgodność, że optymalna rekonstrukcja dzieła powinna być wyborem dokonanym z obydwu manuskryptów, przeprowadzonym tak, aby zachować najlepszy materiał muzyczny oraz dramaturgię przebiegu akcji. Właśnie taką wersję mają do zaproponowania polskiej publiczności realizatorzy przedstawienia, które zostanie zaprezentowane w Teatrze Królewskim.

Libretto autorstwa Antonia Marii Luccheniego opowiada historię króla Pontu i jego rozdartej konfliktem politycznym rodziny. Farnakes syn słynnego Mitrydatesa, o którym z kolei opowiada opera Mozarta „Mitridate, rè di Ponto”, broni swojego królestwa przed najazdem sprzymierzonych wojsk rzymskich pod wodzą Pompejusza oraz kapadockich pod wodzą jego teściowej Bereniki. Władczyni Kapadocji nie może wybaczyć swemu zięciowi krzywdy, którą jej dawniej wyrządził, pragnie dokonać zemsty nie tylko na nim ale i na jego synu, a jej wnuku. Farnakes zostaje osaczony, a jego rodzina trafia do niewoli. Jak potoczą się ich dalsze losy zależy od tego czy coś będzie w stanie poruszyć kamienne serce Bereniki.

W warstwie muzycznej będzie to uczta dla miłośników głosu altowego, któremu dedykowanych jest sześć z siedmiu partii w tej operze. W naszej inscenizacji cztery spośród tych partii wykonają mezzosoprany a dwie kontratenorzy.